Logo Logo

Aktualności

Ojciec Jan Góra ? DOMINIKANIN ? absolwent I Liceum Ogólnokształcącego w Prudniku - Wspomnienie

Ojciec Góra, silna osobowość, nie wpisywał się w ideał zakonnika - szarego i pokornego członka wspólnoty. - Miał silną osobowość, lubił wodzić prym. Taki lider, który potrzebuje ludzi do realizacji swoich wizji, a nie członek drużyny. Ale też to był człowiek z ogromnym urokiem osobistym, nieprzeciętna osobowość.

Miał wrażliwość artysty, wizjonera, był pełen niepokoju twórczego. Potrafił uwodzić słowem, czym wzbudzał podziw nawet najbardziej krytycznych braci. Stylizował język: na prosty, intelektualny, wizjonerski. Lubił podlać przemowę odrobiną patosu. - Grał, ale, paradoksalnie, zawsze był sobą. Jak to artysta. Dzięki tej ogromnej sile i osobistemu urokowi o. Góra przyciągał tłumy, nie tylko młodzież. To on organizował Światowe Dni Młodzieży na Jasnej Górze w 1991 r. Szykował się niecierpliwie na kolejne ŚDM, z papieżem Franciszkiem w Krakowie.

Niby szedł jak czołg, ale, jak mówią ci, którzy go znali, był bardzo wrażliwy. Bolała go krytyka, ale też ostatnie wydarzenia. - Został ogołocony z tego, co kochał najbardziej: odsunięty od pracy duszpasterskiej z młodzieżą. Jak mówi się w zakonie, również tam dotarła moda na wymianę starej kadry na młodszą... - Za mój największy sukces uważam to, że nigdy nie minął mój zapał, że nie zrezygnowałem. To zwycięstwo nadziei, ale myślę, że także błogosławieństwo Jana Pawła II. Szczęściem jest patrzeć na wzrost młodych ludzi i móc w tym uczestniczyć - mówił kilka miesięcy temu.

Zdawał sobie sprawę z upływających lat i pogarszającego się zdrowia. W sierpniu przyznał w rozmowie z nami, że ostatnio zaniedbywał Jamną, dlatego na starość chciałby spędzać tutaj więcej czasu, a być może nawet osiąść na stałe... 21 grudnia odprawiał mszę. Gdy śpiewał: „Święty, święty, święty” - poczuł się źle. Przyjechała karetka, reanimowano go 40 minut. Serce nie wytrzymało. Zmarł o godz. 19.40. Na posterunku. Sylwester w żałobie. 

Wspomnienie Ojca Gużyńskiego

Czytaj więcej: http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/9222368,o-jan-gora-zyl-i-umarl-jak-artysta-kaplan-ktory-uwodzil-ludzi-slowem,id,t.html

Powrót do wyboru aktualności